Anatomia człowieka po norwesku

Każdy, kto kiedykolwiek próbował wytłumaczyć norweskiemu lekarzowi, że boli go „tu, gdzieś z tyłu, wie pan, taki mięsień koło łopatki, no wie pan”, wie jedno: bez słownictwa anatomicznego jesteś w Norwegii zdany na pantomimę. A pantomima w gabinecie lekarskim rzadko kończy się dobrze.

Zabierzmy się więc za norweskie ciało. Od góry do dołu, z przystankami na smaczki językowe.

Hodet, czyli głowa

Zaczynamy od góry. Głowa to po norwesku et hode (w formie określonej: hodet). Na głowie i wokół niej mamy:

  • et hår – włosy
  • en panne – czoło
  • et øye / øyne – oko / oczy
  • et øre / ører – ucho / uszy
  • en nese – nos
  • en munn – usta
  • en leppe – warga
  • en tunge – język
  • en hake – broda (ta część twarzy, nie zarost)
  • et kinn – policzek

I tu od razu pierwsza pułapka. Et kinn po norwesku to policzek (nie, nie kojarzycie tego z angielskim chin!). Podbródek to en hake. A broda w sensie zarostu? Et skjegg. Warto to sobie ułożyć w głowie, zanim pójdziesz do fryzjera albo dermatologa.

Wokół oka robi się poetycko:

  • et øyelokk – powieka (dosłownie „pokrywka oka”)
  • et øyenbryn – brew
  • en øyevippe – rzęsa (dosłownie „biczyk oka”, co brzmi jak nazwa norweskiego zespołu indie)

Norwegowie lubią składać słowa jak klocki, więc jak znasz „øye” i znasz drugi człon, często domyślisz się reszty.

Zęby: en tann, w liczbie mnogiej tenner. Nieregularna odmiana, ale na szczęście łatwa do zapamiętania. Do dentysty (en tannlege, dosłownie „lekarz od zębów”) przyda się też et tannkjøtt, czyli dziąsło (dosłownie „mięso zębowe”, smacznego).

Hals i nakke: przód i tył szyi

Tu Norwegowie robią rozróżnienie, którego po polsku nie robimy. En hals to szyja od przodu, gardło, ta część, którą boli przy anginie. En nakke to kark, tył szyi. Kiedy mówisz „boli mnie szyja”, musisz wiedzieć, którą stronę masz na myśli. „Jeg har vondt i halsen” oznacza ból gardła. „Jeg har vondt i nakken” to raczej problem z karkiem. Różnica ma znaczenie, bo lekarz inaczej zareaguje na jedno i drugie.

Overkroppen: górna część ciała

Przechodzimy niżej. Tułów to en kropp (choć kropp oznacza też po prostu „ciało”). Bardziej precyzyjnie górna część ciała to en overkropp.

  • en skulder / skuldre – bark / barki
  • et bryst – klatka piersiowa, ale też pierś
  • en rygg – plecy
  • en mage – brzuch

Proste? W miarę. Ale parę niuansów się kryje.

  • en brystkasse – klatka piersiowa w sensie anatomicznym (dosłownie „skrzynia piersiowa”)
  • et skulderblad – łopatka (dosłownie „liść barku”, co jest nawet ładne)
  • en ryggrad – kręgosłup (dosłownie „grzbiet-grań”)

En mage (brzuch) pojawia się w wielu idiomach. „Å ha sommerfugler i magen” to dosłownie „mieć motyle w brzuchu”, ale uwaga: po norwesku oznacza to nerwowość, tremę, a nie zakochanie jak w polskim odpowiedniku. Więc jak ktoś przed egzaminem powie, że ma sommerfugler i magen, współczuj, nie gratuluj. Jest też „å ha is i magen„, co dosłownie znaczy „mieć lód w brzuchu” i oznacza cierpliwość, spokój pod presją. Więc jak ktoś ci powie, że masz is i magen, to komplement.

Narządy wewnętrzne

Tu robi się poważniej, ale słownictwo jest na szczęście dość intuicyjne:

  • et hjerte – serce
  • en lunge / lunger – płuco / płuca
  • en lever – wątroba
  • en nyre / nyrer – nerka / nerki
  • en hjerne – mózg
  • en tarm / tarmer – jelito / jelita
  • en blære – pęcherz
  • en milt – śledziona

En hjerne (mózg) i et hjerte (serce) brzmią podobnie i obie zaczynają się od „hj-„, co na początku nauki potrafi namieszać. Ale to akurat dobre ćwiczenie fonetyczne, bo „hj-” w norweskim wymawia się po prostu jak „j”.

En lever to wątroba. Po angielsku liver, po norwesku lever. Łatwe, ale uwaga: lever to też forma czasownika „å leve” (żyć) w czasie teraźniejszym. „Han lever” = on żyje. Kontekst ci powie, czy mowa o narządach czy o egzystencji.

Armer og bein: kończyny

Ręce i nogi. Niby proste, ale norweski ma tu jedną poważną zasadzkę.

Kończyny górne:

  • en arm – ramię / ręka (cała kończyna)
  • en albue – łokieć
  • en hånd / hender – dłoń / dłonie
  • en finger / fingre – palec u ręki

Palce mają swoje nazwy i są świetne:

  • en tommel – kciuk
  • en pekefinger – palec wskazujący (od „å peke” = wskazywać)
  • en langfinger – palec środkowy (dosłownie „długi palec”)
  • en ringfinger – serdeczny
  • en lillefinger – mały palec (dosłownie „mały paluszek”)

Kończyny dolne:

  • et bein – noga
  • et lår – udo
  • et kne – kolano
  • en legg – łydka
  • en ankel – kostka
  • en hæl – pięta
  • en fot / føtter – stopa / stopy
  • en tå / tær – palec u nogi

I teraz ta zasadzka. Et bein po norwesku oznacza zarówno „nogę”, jak i „kość”. „Han brakk et bein” może znaczyć „złamał nogę” albo „złamał kość”. Zwykle kontekst podpowiada, o co chodzi. Ale w gabinecie lekarskim warto być precyzyjnym i powiedzieć np. „Jeg har vondt i beinet” (boli mnie noga) albo „Jeg tror jeg har brukket en knokkel” (chyba złamałem kość).

Idiom na deser: „å stå på egne bein” to odpowiednik polskiego „stać na własnych nogach”. Tak samo jak po polsku, chodzi o samodzielność. Przynajmniej tu Norwegowie się z nami zgadzają.

Skóra, mięśnie, reszta

Na koniec garść słów, które przydają się częściej, niż myślisz:

  • en hud – skóra
  • en muskel – mięsień
  • en sene – ścięgno
  • et ledd – staw
  • et blod – krew
  • en åre – żyła / naczynie krwionośne
  • et ribbein – żebro

En hud jest przydatna u dermatologa. „Jeg har utslett på huden” = mam wysypkę na skórze. Et ledd pojawia się przy wszystkim, co dotyczy stawów: „leddgikt” to reumatyzm (dosłownie „dna stawowa”), „å ha vondt i leddene” = boleć w stawach.

Garść powiedzen i przysłów

Norweskie idiomy związane z ciałem to osobna kategoria przyjemności językowej. Część brzmi znajomo, część zaskakuje. Oto garść tych najczęściej spotykanych:

  • Å bite tennene sammen – dosłownie „zacisnąć zęby”. Znaczenie identyczne jak po polsku: wytrzymać, przetrwać coś trudnego. Tu akurat bez niespodzianek.
    „Det var en tøff uke, men jeg bare biter tennene sammen.” – To był ciężki tydzień, ale po prostu zaciskam zęby.
  • Å ha bein i nesa – dosłownie „mieć kość w nosie”. Oznacza kogoś twardego, zdecydowanego, kto nie daje sobie w kaszę dmuchać. Piękne wyrażenie i bardzo norweskie w swojej dosadności.
    „Sjefen vår har virkelig bein i nesa – hun sier alltid hva hun mener.” – Nasza szefowa jest naprawdę twarda – zawsze mówi, co myśli.
  • Å ta bena på nakken – dosłownie „wziąć nogi na kark”. Znaczy uciekać, zwiewać. Po polsku bralibyśmy nogi za pas, Norwegowie kładą je sobie na szyję.
    „Da vi hørte tordenen, tok vi bena på nakken.” – Kiedy usłyszeliśmy grzmot, wzięliśmy nogi za pas.
  • Å legge hodet i bløt – dosłownie „namoczyć głowę”. Znaczy zastanowić się nad czymś porządnie, przemyśleć sprawę. Kiedy szef mówi „legg hodet i bløt”, nie każe ci iść pod prysznic. Każe ci pomyśleć.
    „Dette er et vanskelig spørsmål. La meg legge hodet i bløt.” – To trudne pytanie. Muszę to przemyśleć.
  • Å snu ryggen til – dosłownie „odwrócić plecy”. Znaczenie oczywiste i takie samo jak po polsku: odwrócić się od kogoś, porzucić.
    „Han snudde ryggen til familien da han flyttet til utlandet.” – Odwrócił się od rodziny, kiedy wyjechał za granicę.
  • Å holde hodet kaldt – dosłownie „trzymać głowę zimną”. Zachować spokój, nie panikować. Brzmi jak polskie „zimna głowa” i dokładnie to samo znaczy.
    „Det var kaos på jobben, men hun klarte å holde hodet kaldt.” – W pracy był chaos, ale ona zdołała zachować spokój.
  • Å ha hjerte på rett sted – dosłownie „mieć serce we właściwym miejscu”. Znaczy być dobrym, przyzwoitym człowiekiem. Identyczne jak angielskie „heart in the right place”.
    „Han virker streng, men han har hjertet på rett sted.” – Wydaje się surowy, ale ma serce we właściwym miejscu.
  • Å ha to tomler på hver hånd – dosłownie „mieć dwa kciuki na każdej dłoni”. Norweski odpowiednik naszych „dwóch lewych rąk”. Ktoś, kto ma cztery kciuki, raczej nie poradzi sobie z montażem mebli z IKEA.
    „Ikke la ham fikse vasken – han har to tomler på hver hånd.” – Nie pozwól mu naprawiać zlewu – ma dwie lewe ręce.
  • Å være hud og bein – dosłownie „być skórą i kością”. Znaczy być bardzo chudym. Tu akurat polskie „skóra i kości” działa identycznie.
    „Etter sykdommen var han bare hud og bein.” – Po chorobie był samą skórą i kośćmi.
  • Å ha det på tunga – dosłownie „mieć to na języku”. Mieć coś na końcu języka, prawie pamiętać. Kolejne powiedzenie, które działa niemal tak samo w obu językach.
    „Hva het han igjen? Jeg har det på tunga!” – Jak on się nazywał? Mam to na końcu języka!”
  • Å være en torn i øyet – dosłownie „być cierniem w oku”. Drażnić kogoś, być solą w oku. Po norwesku cierń, po polsku sól, ale oko to samo.
    „Den gamle bygningen er en torn i øyet for hele nabolaget.” – Ten stary budynek jest solą w oku dla całego sąsiedztwa.

Warto zauważyć pewien wzorzec: spora część norweskich idiomów anatomicznych ma polskie odpowiedniki. Zaciśnięte zęby, odwrócone plecy, zimna głowa, skóra i kości. Języki są różne, ale ciało jedno. I widocznie ludzie w Oslo i w Krakowie reagują na świat podobniej, niż by się mogło wydawać.

Jak się tego uczyć?

Norweska anatomia jest łatwiejsza, niż wygląda na pierwszy rzut oka. Norwegowie tworzą złożenia z mniejszych słów, więc jak opanujesz bazę, zaczynasz rozumieć nowe terminy bez słownika. „Øye” + „lokk” = powieka. „Tann” + „kjøtt” = dziąsło. „Bryst” + „kasse” = klatka piersiowa. System jest przewidywalny, a przewidywalność to najlepsza przyjaciółka osoby uczącej się języka.

Najbardziej praktyczna rada? Zacznij od wizyty u lekarza. Nie dlatego, że musisz chorować. Ale dlatego, że umówienie się na wizytę (å bestille time hos legen), opisanie objawów i zrozumienie zaleceń to jeden z tych momentów, w których albo znasz słownictwo, albo pokazujesz palcem i masz nadzieję na najlepsze. A po tym tekście przynajmniej będziesz wiedzieć, jak ten palec się nazywa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *