Częste błędy w języku duńskim
Nie można się nauczyć jakiegokolwiek języka obcego bez robienia błędów od czasu do czasu. Możliwe, że koniec końców i tak nigdy nie damy rady korzystać z nowego języka w 100% perfekcyjnie. Osiągnięcie tego nawet w języku ojczystym jest niezwykle ciężkie i wymaga naprawdę wiele wysiłku.
Poniżej przedstawiamy często popełniane błędy w różnych obszarach języka duńskiego – niektóre z nich przydarzają się praktycznie wyłącznie obcokrajowcom, inne zaś również natywnym użytkownikom języka duńskiego.
Fonetyka
Błędy w wymowie w naszym ukochanym języku duńskim można popełnić pewnie w co drugim słowie. Ograniczmy się więc do pewnych podstawowych przykładów:
Wypowiedzenie nieprawidłowej samogłoski
Najczęstszym powodem nieporozumień wynikającym ze złej wymowy to kwestia nieodpowiedniej artykulacji danej samogłoski. Samogłoski w języku duńskim to sprawa niezwykle skomplikowana; łącznie w języku duńskim występuje 26 (słownie dwadzieścia sześć) różnych samogłosek; sprawia to, że różnice brzmieniowe między niektórymi z nich mogą być minimalne i bardzo trudne do wychwycenia dla Polaka.
Typowe w trakcie nauki duńskiego może być przemienienie tych par samogłosek: [i] oraz [e], [æ] oraz [a], [y] oraz [ø], [u] oraz [o].
Do tego wiele samogłosek występujących w języku duńskim, w języku polskim po prostu nie istnieje, co oczywiście również może przysporzyć niemało kłopotów w trakcie próby ich poprawnego wymówienia – wspomnijmy choćby o tym, że w języku duńskim istnieje coś takiego jak samogłoski zaokrąglone przedniojęzykowe (zapisujemy je literkami y oraz ø); w języku polskim takich dźwięków nie uświadczymy.
Ponadto przyprawić nas o ból głowy może fakt, że jeden grafem (literka) może być wypowiadana na różne sposoby w zależności od tego, co znajduje się tuż przed lub tuż po danym grafemie (z resztą tyczy się to także niektórych spółgłosek, m.in literek: d, r albo t). Spójrzmy choćby na litery e oraz ø, które w podanych przykładach wypowiada się na cztery różne sposoby w czterech różnych wyrazach: mele, melde, vrede, hej! oraz møde, skøn, børn, røg.
A żeby utrudnić życie jeszcze bardziej to w języku duńskim mamy do czynienia z samogłoskami, które można wymawiać krótko, długo oraz ze zwarciem krtaniowym.
Nieprawidłowe zaakcentowanie sylaby
Poprawnie użyty akcent wyrazowy może zdecydować o tym czy Duńczyk zrozumie, co właśnie powiedzieliśmy, czy nie. Niestety w języku duńskim nie jest tak łatwo, jak na przykład w języku polskim, gdzie praktycznie każde słowo jest akcentowane na drugą sylabę od końca.
W duńskim będziemy mieli do czynienia z czymś, co się zwie akcentem ruchomym; oznacza to zatem, że akcent wyrazowy może w jednym przypadku padać na drugą sylabę, w innym na pierwszą, a w jeszcze innym na przedostatnią… Zasady na to jakieś są, ale jest ich tak dużo, że jeżeli nie zamierzasz, Drogi Czytelniku, zdawać egzaminu z gramatyki opisowej języka duńskiego, to naprawdę nie ma potrzeby zaprzątania sobie nimi głowy.
Zdarzają się nawet nieliczne przypadki, gdzie akcent wyrazowy jako jedyny rozróżnia dwa słowa między sobą, np. august (sierpień) vs August (męskie imię). Aczkolwiek nie tylko wtedy powinno się zwracać uwagę na to, którą sylabę wymawiamy dokładniej. Inaczej w większości sytuacji Duńczyk nawet nie pomyśli sobie o jakimś innym wyrazie, a po prostu usłyszy niezrozumiałą dla niego zbitkę dźwięków.
Niektóre spółgłoski
Duńskie spółgłoski akurat można, mniej lub bardziej obiektywnie, uznać za prostsze niż w języku polskim – można spojrzeć na to tak, że różnica między [ś] i [sz] jest równie minimalna jak między [i] i [æ].
Są jednak pewne dźwięki spółgłoskowe w duńskim, które mogą wprowadzić w zakłopotanie. A jakie to dźwięki?
[r]
Tę literkę nie wypowiadamy w ten sam sposób jak w języku polskim. Duńskie [r] idzie bardziej w stronę [r] niemieckiego albo francuskiego.
W wielu przypadkach jednak [r] po prostu się nie wypowiada (np. w słówku far) albo się je asymiluje z poprzedzającą samogłoską (np. w słówku mor).
[d]/[ð]
Literkę [d] wypowiadamy czasami praktycznie tak samo jak po polsku m.in. na początku wyrazu (np. w słówku dengang), na początku drugiego lub kolejnego członu złożenia (np. w słówku kassedame), a także czasami po poprzedzającej je spółgłosce (np. w słówku gyldig).
W innych przypadkach [d] się po prostu opuszcza (np. w słówku hælde) albo pozostaje po nim jedynie zwarcie krtaniowe na poprzedzającą je spółgłoskę (np. w słówku hund).
Najcięższą sprawą jednak będzie nierzadki przypadek, kiedy za literką [d] będzie się kryć dźwięk, który w alfabetach fonetycznych opisuje się jako [ð] albo dokładniej jako [ð̠˕ˠ]. Wiemy… wygląda to strasznie, brzmi z resztą trochę też.
Jednakże z drugiej strony nie jest to najtrudniejszy dźwięk do wyprodukowania – no nie jest to przynajmniej mlask zadziąsłowy z języka zuluskiego. Jest on po prostu trochę inny (dokładniej to na świecie istnieje tylko i wyłącznie w języku duńskim), ale wystarczy tylko parę lekcji w Mesterze i wymowa tzw. „miękkiego d” nie powinna być już tajemnicą😉
Dźwięk [ð] występuje np. w wyrazach: hedde, lyd, rød.
Pamiętajmy, że podstawą podstaw jest to, aby nie mylić dźwięku [ð] z dźwiękiem [l].
[t]
Jeśli literka [t] znajduje się na początku wyrazu, na początku drugiego lub kolejnego członu złożenia albo na początku sylaby akcentowanej, to się ją „aspiruje”, czyli mówi się ją z większą intensywnością. Najprościej to wytłumaczyć tak, że w tych przypadkach [t] wymawia się całkiem podobnie do polskiego [c].
Dźwięk ten występuje np. w wyrazach: tre, egetræ, kontor.
Szyk zdania
Szyk zdania może sprawiać kłopoty z tej racji, że duńska składnia jest bardzo sztywna. To kiedy trzeba użyć jakiego wyrazu w zdaniu w języku duńskim, może być dla Polaka nieintuicyjne, bo my w języku polskim możemy przesuwać słowa w zdaniu w najróżniejszych konfiguracjach.
- Ania widzi Łukasza.
- Ania Łukasza widzi.
- Widzi Łukasza Ania.
- Widzi Ania Łukasza.
- Łukasza Ania widzi.
- Łukasza widzi Ania.
W języku duńskim za to, żeby wyrazić ten sam sens, możemy jedynie powiedzieć: Anna ser Lukas. Gdybyśmy powiedzieli: Lukas ser Anna, to znaczyło by to: Łukasz widzi Anię.
Kiedy dajemy czasownik na początku zdania, to tworzymy pytania odpowiadające pytaniom z partykułą „czy” w języku polskim, np.: Ser Anna Lukas? – Czy Ania widzi Łukasza? albo Ser Lukas Anna? – Czy Łukasz widzi Anię?
Zdania typu: Anna Lukas ser albo Lukas Anna ser są niepoprawne, gdyż tutaj łamiemy zasadę V2, czyli zasadę mówiącą o tym, że w zdaniu oznajmującym nadrzędnym lub oznajmującym współrzędnym zawsze dajemy czasownik (w sumie poprawniej byłoby powiedzieć orzeczenie) na drugim miejscu.
Aczkolwiek można by pomyśleć, że duński sam tę świętą zasadę łamie. Dzieje się to, kiedy mamy do czynienia ze zdaniami podrzędnymi. Wtedy po spójniku i podmiocie (np. imieniu, zaimku osobowym albo jakimś rzeczowniku) dajemy przysłówek, a dopiero potem czasownik (chyba, że, co logiczne, nasze zdanie podrzędne nie ma przysłówka, bo takowego mieć nie musi – wtedy w zdaniu podrzędnym czasownik rzeczywiście będzie na drugim miejscu).
Poniżej parę przykładów:
Anna (podmiot) ser (czasownik) Lukas, men Lukas (podmiot) ser (czasownik) ikke (przysłówek) Anna. (zdanie współrzędnie złożone)
Anna ser Lukas, men Lukas ser ikke Anna – Ania widzi Łukasza, ale Łukasz nie widzi Ani.
Anna (podmiot) ser (czasownik) ikke (przysłówek) Lukas, men Lukas (podmiot) ser (czasownik) Anna. (zdanie współrzędnie złożone)
Anna ser ikke Lukas, men Lukas ser ikke – Ania nie widzi Łukasza, ale Łukasz widzi Anię.
Anna (podmiot) ser (czasownik) ikke (przysłówek) Lukas og Lukas (podmiot) ser (czasownik) ikke (przysłówek) Anna
Anna ser ikke Lukas og Lukas ser ikke Anna. – Ania nie widzi Łukasza i Łukasz nie widzi Ani.
Anna (podmiot) ser (czasownik) ikke (przysłówek) Lukas, ligesom Lukas (podmiot) ikke (przysłówek) ser (czasownik) Anna (zdanie nadrzędne + zdanie podrzędne)
Anna ser (ikke) Lukas, ligesom Lukas (ikke) ser Anna. – Ania (nie) widzi Łukasza, tak samo jak Łukasz (nie) widzi Ani.
Tak naprawdę układanie wyrazów w powyżej przedstawiony sposób ogółem rzecz biorąc jest prostsze, aniżeli to co musimy robić w języku polskim, czyli odmieniać praktycznie każdą część mowy przez przypadek, osobę i liczbę. Może marne to pocieszenie, ale zawsze jakieś.
Liczebniki
W języku duńskim z jakiegoś tajemniczego powodu w liczebnikach od 50 do 90 wciąż się zachowało nazewnictwo odnoszące się do systemu dwudziestkowego (oczywiście duńskie liczby nawiązują do systemu dwudziestkowego tylko przez to jak się nazywają, poza tym w Danii używa się systemu dziesiątkowego, tak jak wszędzie indziej na świecie). Sprawia to, że nie mamy do czynienia z wyrazami typu pięćdziesiąt, czyli 5×10, tylko z wyrazami typu halvtreds, czyli 3×20 – 20×0,5 (jak sobie policzycie, to rzeczywiście wyjdzie 50). Tak samo będzie z: tres, czyli 3×20 = 60; halvfjerds, czyli 4×20 – 20×0,5 = 70; fiers, czyli 4×20 = 80; halvfems, czyli 5×20 – 20×0,5 = 90.
Najczęściej uczącym się duńskiego będzie się mylić, który z liczebników z przedrostkiem halv- należy w danym momencie użyć. Najlepiej chyba sobie skojarzyć, że cyfra po przedrostku halv- rośnie od trzech przy 50, przez cztery przy 70, aż po pięć przy 90. Podobnie jest przy 60, gdzie tres odnosi się do trójki, a fiers przy 80 odnosi się do czwórki.
Utrudnić sprawy może też to, że przy liczebnikach z dziesiątką i jednością, najpierw mówimy jedność a dopiero dziesiątkę (identycznie jest w języku niemieckim), np.: 24 to fireogtyve (dosłownie cztery i dwadzieścia) albo 75 to femoghalvfjerds (dosłownie pięć i siedemdziesiąt).
Przyimki
Prawdopodobnie nie ma nic gorszego od tych małych gnojków przy nauce języka duńskiego. No bo w sumie dlaczego się mówi: Jeg er på biblioteket (dosłownie Jestem na bibliotece)? No nie wiadomo…
Przykładów tego typu jest wiele: Dlaczego mówi się Jeg bor i Strandgade, ale już Jeg bor på Strandvej ? Kiedy rozróżnić między til oraz for (w obu przypadkach będą się te przyimki tłumaczyć się na polskie dla)?
Praktycznie nie ma żadnych zasad, jeśli chodzi o przyimki w języku duńskim i dlatego błąd przy ich użyciu może bardzo łatwo nam się przydarzyć. Ponadto poprawnego użycia przyimków jest trudniej zapamiętać przez to, że słuchając duńskiego (czy jakiegokolwiek innego języka obcego) nie musimy zrozumieć przyimka, żeby zrozumieć sens wypowiedzi – nie będziemy zatem zwracać na przyimki aż tak dużej uwagi przy rozmowie albo w trakcie czytania, a bardziej skupimy się np. na rzeczowniku tuż po nim.
Inne przykłady
- złe użycie czasowników (niepotrzebne dodanie albo opuszczenie końcówki -(e)r ) – np.: Jeg køre hjem❌ zamiast Jeg kører hjem✅ albo na odwrót: Jeg skal kører hjem❌ zamiast Jeg skal køre hjem✅.
Obcokrajowcy mogą użyć niepoprawnej formy, kiedy jeszcze nie do końca łapią różnicę między bezokolicznikiem (np. køre / jechać), a czasownikiem w czasie teraźniejszym (np. kører / jadę, jedziesz, jedziemy itd.). Za to Duńczykom może się to mylić, bo końcówki -e przy bezokoliczniku i -er przy czasie teraźniejszym brzmią bardzo podobnie, a w przypadku końcówek -re przy bezokoliczniku i -rer w czasie teraźniejszym to obie te końcówki brzmią po prostu identycznie.
- złe użycie hans/hendes oraz sin/sit/sine
To, że może się to mylić osobom uczącym się języka duńskiego to raczej nic dziwnego, ale co już może trochę zaskakiwać, to to, że owe zaimki stanowią również wyzwanie dla natywnych użytkowników duńskiego. Duńczycy zaczynają zwłaszcza miewać problemy z poprawnym zastosowaniem tychże zaimków, kiedy zdania są bardziej skomplikowane.
To jaka jest różnica? Można ją zaprezentować na takim przykładzie: Mads elsker sin kone – Mads kocha swoją żonę vs Mads elsker hans kone – Mads kocha jego żonę (tj. Mads kocha żonę jakiegoś innego mężczyzny).
Poza tym sin/sit/sine nie można używać w miejscu podmiotu (ale w sumie tak samo jest w polskim z zaimkami swój/swoja/swoje itd.). Nie można przecież powiedzieć: Sit hus er blå ❌ – dosł.: Swój dom jest niebieski ❌.
- różnica między ligge vs lægge
Jest to typowy błąd popełniany przez Duńczyków, który miewa miejsce dlatego, że owe słowa brzmią i wyglądają bardzo podobnie. Znaczą one jednak dwie zupełnie inne rzeczy:
ligge = leżeć, np.: Bogen ligger på bordet. – Książka leży na stole.
lægge = kłaść, np.: Han lægger bogen på bordet. – On kładzie książkę na stole.
Do tego trudna do zapamiętania może być odmiana tych czasowników przez czasy:
ligge – lå – ligget vs lægge – lagde – lagt
- Taki sam błąd można popełnić przy czasowniku hænge (wisieć vs wieszać) w czasie przeszłym prostym (w bezokoliczniku i czasie teraźniejszym nie ma żadnej różnicy, jest hænge<r> oraz hænge<r> ).
Der hang en lampe i loftet. – Na suficie wisiała lampa.
Han hængte en lampe i loftet. – On wieszał lampę na suficie.
- at være/blive nødt til✅ vs at være/blive nød til❌(po polsku być w potrzebie; po angielsku to be in need of)
Ten przykład podajemy raczej w ramach ciekawostki, bo np. Jeg er desværre nød til at gå❌ zamiast Jeg er desværre nødT til at gå✅ powiedzą raczej wyłącznie rodzimi Duńczycy, ale warto o tym wspomnieć, bo błąd ten popełnia naprawdę bardzo, bardzo dużo Duńczyków (bądźcie lepsi od nich🫡).
