Fonetyka duńska i najtrudniejsze słowa do wymówienia po duńsku
To, że duński jest jednym z najtrudniejszych do wymówienia języków, nie będzie zaskoczeniem dla nikogo, kto chociaż otarł się o takie mary jak gardłowe „r”… zwarcie krtaniowe (stød)… nieistniejące w jakimkolwiek innym języku miękkie d (ð)… słówka, w których ¾ literek zdaje się być niema… przytłaczający inwentarz dźwięków samogłoskowych… dyftongi… i wiele, wiele więcej.
Nie brakuje również prześmiewczych komentarzy o brzmieniu duńskiego. Mawia się choćby, że perfekcyjną wymowę można osiągnąć tylko, jeśli zapcha się swoje gardło ziemniakami, lub gdy się zacznie mówić po szwedzku po skonsumowaniu dziesięć piw. Cóż… duński potrafi być naprawdę piękny, ale może nie jest to coś, co da się usłyszeć na pierwszy rzut ucha.
W tym wpisie będziecie mieli okazję zapoznać się z różnego rodzaju zawiłościami fonetycznymi języka duńskiego. Mamy nadzieję, że ów tekst okaże się zarówno ciekawy, jak i przydatny i że chociaż trochę pomożemy wam zrozumieć ten skomplikowany system. Bo chociaż duńska fonetyka z początku może się wydawać nie do przeskoczenia, to absolutnie tak nie jest! Trzeba po prostu poznać zasady panujące w tym języku, a kiedy to zrobimy, zaczniemy dostrzegać coraz większą logikę, np. w tym, że…
…słowo brødre–bracia wymawia się w taki sposób:
…słowo kurv–koszyk wymawia się w taki sposób:
…a słowo hårdere–twardszy wymawia się w taki sposób:
W opanowaniu zasad wymowy mogą bardzo pomóc lekcje z nauczycielem. Jest np. taka szkoła językowa w Poznaniu… z tego, co pamiętam nazywa się Mester. Oferuje ona lekcje z lektorami języka duńskiego zarówno w formie stacjonarnej jaki i zdalnej. Zapraszamy do zapoznania się z jej ofertą!😉
Spis treści:
- Samogłoski i dyftongi
- Asymilacja i niewymawiane litery
- Gardłowe „r” oraz miękkie d
- Zwarcie krtaniowe – stød
- Ogólny zbiór najtrudniejszych wyrazów i łamańców językowych
1. Samogłoski i dyftongi
Niektórzy językoznawcy twierdzą, że duński ma najwięcej samogłosek ze wszystkich języków na świecie (zależy kto jak liczy). Nie dziwota zatem, że tak trudnym jest usłyszenie – a następnie wymówienie – różnicy między i–e albo æ–a albo y–ø albo u–o…
Możemy to sobie w sumie przyrównać do naszych polskich spółgłosek – dla obcokrajowców na pewno równie trudnym jest usłyszeć różnicę między ś–sz, ć–cz, dź–dż…

Zobaczmy na przykłady:
Choćby na dwa podstawowe słowa, których uczymy się na samym początku przygody z duńskim, czyli de [di] – oni, ang. they vs det [de] – to, ang. it/that.
DE:
DET:
Częstym błędem też jest mieszanie czasownika gør – robić w czasie teraźniejszym z czasownikiem går – chodzić w czasie teraźniejszym oraz błędne wymawianie tage – brać w bezokoliczniku VS tager – brać w czasie teraźniejszym.
GÅR:
GØR:
TAGE:
TAGER:
Inne przykłady, gdzie różnice między samogłoskami są minimalne:
MÆND – MĘŻCZYŹNI:
MAND – MĘŻCZYZNA:
SYN – WIDOK:
SØN – SYN:
GØR – SZCZEKAĆ w czasie teraźniejszym:
GØR – ROBIĆ w czasie teraźniejszym:
RU – SZORSTKI:
RO – SPOKÓJ:
RÅ – SUROWY:
RY – REPUTACJA:
Do tego w języku duńskim rozróżniamy trzy rodzaje samogłosek pod względem sposobu ich wymawiania – samogłoski krótkie, samogłoski długie i samogłoski ze zwarciem krtaniowym. Czasem jedynym, co rozróżnia dwa wyrazy między sobą jest długość samogłoski (np. læse – czytać VS læsse – wyładowywać) albo to, że samogłoska jest ze zwarciem krtaniowym bądź bez niego (np. ris – ryż VS rids – rysa).
LÆSE:
LÆSSE:
RIS:
RIDS:
A żeby było jeszcze łatwiej i przyjemniej, to w języku duńskim nie brakuje dyftongów, czyli najprościej mówiąc – dwóch samogłosek zlanych w jeden przeciągły dźwięk. Oto przykłady:
NEJ – NIE /nai̯ˀ/:
LØG – CEBULA /lɔi̯ˀ/:
LIV – ŻYCIE [liwˀ]:
ELEV – UCZEŃ [eˈleːˀw]:
EVNE – UMIEJĘTNOŚĆ /ɛvnə/:
HAVE – OGRÓD [ˈhæːvə]:
HAV – MORZE [ˈhɑw]:
LYVE – KŁAMAĆ /ˈlyːvə/:
LØVE – LEW /ˈløːvə/:
BØVL – KŁOPOTY [ˈbœwˀl]:
VRØVL – BREDNIE [ˈvʁɶwˀl]:
LOVE – OBIECYWAĆ [ˈlɔːwə]:
SKOV – LAS [ˈsgɒwˀ]:
2. Asymilacja i niewymawiane litery
Jedynym z największych powodów, przez które duński jest tak niewygodny do zrozumienia jest tak zwana asymilacja, czyli zanikanie głosek w wyniku sąsiedztwa innych głosek. Im szybciej się mówi po duńsku, tym większa będzie występować asymilacja. Czyli w sumie problemem w duńskim nie jest tylko to, jak się go wymawia, ale też jak go się nie wymawia.
Sztampowym przykładem asymilacji są czasowniki w bezokoliczniku kończące się na -e.
KOMME – PRZYCHODZIĆ (bez asymilacji):
KOMME – PRZYCHODZIĆ (z asymilacją w dłuższym zdaniu: Har du lyst til at kom’ forbi i aften? – Czy masz ochotę zajść wieczorem?)
Podobnie dzieje się z przysłówkiem ikke.
IKKE – NIE, ang. NOT (bez asymilacji):
IKKE – NIE, ang. NOT (z asymilacją w dłuższym zdaniu: Der er ik’ flere øl. – Nie ma więcej piwa):
Spójrzmy znowu na powyższe zdanie, bo w nim wystąpiła jeszcze jedna asymilacja, mianowicie der er zlało się w dłuższe daa…, podobnie dzieje się z det er, które zazwyczaj brzmi jak dee…, a czasem przy det er oraz der er czasownik er kompletnie zanika i wychodzi nam det’… / der’…
DET ER… – TO JEST (bez asymilacji):
DET ER… – TO JEST (z asymilacją w zdaniu: Det er <dee> klassen. – To jest klasa):
DET ER… – TO JEST (z asymilacją w zdaniu: Det’ ligemeget. – To nieważne):
Literka e również bardzo często zanika, kiedy mamy w wyrazie –en a przed –en jeszcze jakąś spółgłoskę. Ogółem, mając do czynienia z takimi wyrazami, końcówki wymawiamy przy praktycznie całkowicie zamkniętych ustach.
SULTEN – GŁODNY (i także dla porównania wyraz głodny po polsku)
MAPPEN – TECZKA w formie określonej
SOLEN – SŁOŃCE w formie określonej
MANDEN – MĘŻCZYZNA w formie określonej
SPÆNDENDE – CIEKAWY/EKSCYTUJĄCY
W języku duńskim tak śmiesznie się złożyło, że najwięcej wyjątków w wymowie jest wśród słów zupełnie podstawowych, np. kiedy pomijamy n przy kan i kunne lub L przy skal/skulle oraz vil. Przewrotnie, im więcej duńskich słówek poznajemy, tym mniej takich kwiatków będzie nam wyskakiwać.
Pokażmy zatem przykłady tego typu nietypowych choć podstawowych słówek:
MED – Z (wymowa z miękkim d i bez miękkiego d):
GIVER oraz BLIVER – DAWAĆ I ZOSTAWAĆ w czasie teraźniejszym:
GIVE oraz BLIVE – DAWAĆ I ZOSTAWAĆ w bezokoliczniku:
KAN oraz KUNNE – czas teraźniejszy i przeszły od MÓC/BYĆ W STANIE (ang. CAN/COULD):
KAN GODT LIDE (KA’ GODT LI’) – LUBIĆ
VIL – czas teraźniejszy od CHCIEĆ (ang. WILL oraz WANT):
SKAL oraz SKULLE – czas teraźniejszy i przeszły od POWINNO SIĘ/MIEĆ ZAPLANOWANE (ang. SHALL/SHOULD):
HAVE – MIEĆ (dwie możliwe wymowy):
HAVDE – MIEĆ w czasie przeszłym
TIL – DO (wymowa z L i bez L):
VED – PRZY:
VED – WIEDZIEĆ w czasie teraźniejszym (wymowa z miękkim d i bez miękkiego d):
OGSÅ – RÓWNIEŻ:
NOGEN/NOGET/NOGLE (identyczna wymowa NOGEN oraz NOGLE):
MEGET – DUŻO
GOD – DOBRY
BEDE/KLÆDE/REDE – PROSIĆ/UBIERAĆ/CZESAĆ:
VÆRE NØDT TIL – MUSIEĆ (wymowa NØDT z miękkim d):
Do tego pamiętajmy, że w przymiotnikach zakończonych na -ig „g” jest nieme.
BILLIG – TANI:
3. Gardłowe r i miękkie d
Obcokrajowcy zazwyczaj mają największe problemy z wymówieniem tych właśnie dwóch dźwięków. Nic dziwnego, oba z nich nie występują w języku polskim. W Polsce wręcz wysyła się osobnika do logopedy, jeśli „r” wypowiada w taki sposób w jaki to się robi w Danii, tj. jeśli się „rera”. Duńskie gardłowe „r” można sobie przyrównać z charakterystycznym „r” w języku francuskim oraz większości dialektów niemieckiego. Spójrzmy chociaż na wymowę słowa restaurant w tych trzech językach:
RESTAURANT po francusku:
RESTAURANT po niemiecku:
RESTAURANT po duńsku:
Przy wymowie takiego „r” język jest bardziej swobodny niż w polskim „r”, gdzie język mamy skierowany maksymalnie do góry w stronę podniebienia. Na wyćwiczenie duńskiego „r” są też różne wyrafinowane techniki – możemy np. imitować dźwięk płukania gardła wodą albo włożyć sobie ołówek bądź długopis do buzi, żeby zmusić język do pozostania bardziej u dołu. Możemy sobie także wyobrazić, że „r” to bardzo intensywnie wypowiedziane polskie „h/ch”, toteż chuchanie tak mocne, że przechodzi nam w charczenie.
Inny problem z literką „r” w języku duńskim jest taki, że „r” prawie nigdy nie jest wymawiane, jeśli występuje po samogłosce. Z drugiej strony obecność „r” po lub przed samogłoską zazwyczaj zmienia wymowę tejże samogłoski. Porównajmy sobie na przykład wyrazy sag – sprawa VS sar – cząber, tæt – blisko VS træt – zmęczony, spøge – żartować VS spørge – pytać.
SAG:
SAR:
TÆT:
TRÆT:
SPØGE:
SPØRGE:
Za to miękkie d (w alfabecie fonetycznym zapisywane jako – ð) nie będzie mieć porównania z innymi językami, bo poza duńskim po prostu nie istnieje. Miękkie d występuje w wyrazach, gdzie d znajduje się za samogłoską albo czasem w wyrazach, które kończą się na t (spójrz powyżej na wyrazy noget oraz meget). Miękkie d nigdy nie jest wymawiane na początku wyrazu – jeśli wyraz zaczyna się od „d”, to ów „d” będzie wymawiane prawie tak samo jak po polsku.
Wymowa ð może się kojarzyć z wymową „L”, ale pamiętajmy, że to są dwa oddzielne dźwięki, które do tego mogą występować w obszarze jednego wyrazu. Spójrzmy choćby na wyrazy leder – lider, szef, billede – obraz albo udeladelse – pominięcie:
LEDER:
BILLEDE:
UDELADELSE:
Różnica między „L” oraz „ð” jest taka, że podczas wymowy „L” język podnosimy za górne jedynki a podczas wymowy „ð” język opada nam na dolne jedynki. Jeśli język będziemy konsekwentnie trzymać u dołu, to możemy sobie nawet wyobrażać, że mówimy „L”, a dźwięk miękkiego d i tak nam wyjdzie.

Prawdziwymi potworkami stają się słowa, które mają gardłowe r i miękkie d naraz. A jeśli sobie dodamy jeszcze do tego wszystkiego duńskie samogłoski, to wyjdą nam lekko szalone pary minimalne (pary wyrazów, gdzie dwa wyrazy odróżnia tylko jedna głoska). Chociaż… co tam pary… my tu zrobimy całą szóstkę minimalną: rid – ujeżdżać w formie trybie rozkazującym, red – ujeżdżać w czasie przeszłym, ræd – przerażony, ryd – sprzątać w trybie rozkazującym, rød – czerwony, Rud – takie imię
ALBO! nawet siódemkę minimalną:
ride – ujeżdżać w bezokoliczniku, rede – czesać w bezokoliczniku, rade – cwaniaki, røde – czerwony w liczbie mnogiej, rude – szyba, rode – grzebać w bezokoliczniku, råde – radzić w bezokoliczniku
4. Zwarcie krtaniowe – stød
Jakby było wam mało duszenia, krztuszenia się i wymiotowania, to zapoznajcie się ze zwarciem krtaniowym, czyli po duńsku stød. Już powyżej pokazywaliśmy wam przykład słowa ze zwarciem krtaniowym – ris oraz bez niego – rids.
Czysto teoretycznie stød polega zwarciu strun głosowych i zatrzymaniu przepływu powietrza a następnie nagłym rozwarciu strun głosowych i uwolnieniu przepływu powietrza. Mniej teoretycznie – na chłopski rozum – możemy sobie wyobrazić, że kiedy chcemy powiedzieć słowo ris, to w trakcie wypowiadania samogłoski „i” nagle ktoś nas łapie za gardło i wychodzi takie trochę zdwojone i-i. Można też sobie wyobrazić meczenie kozy me-e-e albo jak dzieci czasem mówią nie-e. W niektórych akcentach angielskiego występuje również zwarcie krtaniowe – klasycznym przykładem jest wymowa słowa water – wo’a:
Po duńsku stød może jednak także występować na spółgłoskach, np. w zbitkach -nd na końcu wyrazów, spójrzmy na przykłady wyrazów hun – ona oraz hund – pies:
HUN (bez stød):
HUND (ze stød):
