Joachim Trier – prawdopodobnie najwybitniejszy reżyser w historii Norwegii

Powiedzmy sobie wprost i bez owijania w bawełnę – niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że w Norwegii w ogóle powstają jakieś filmy. Jeszcze mniej osób tymi filmami się interesuje. I nic w tym dziwnego – norweski rynek filmowy jest bardzo mały, a do tego przez wiele lat żyło w cieniu sąsiadów. Duńczycy mają swoją Dogmę 95, Larsa von Triera, Madsa Mikkelsena, Nikolaja Costera-Waldau, Viggo Mortensena i kilka Oskarów; Szwedzi Ingmara Bergmana, Skarsgårdów (aż pięciu!) Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet (2009) i mnóstwo mrocznych kryminałów z małomównymi detektywami w roli głównej.

I jasne: część tych nazwisk to „skandynawski pakiet eksportowy” bardziej niż czysta metryka narodowa, ale efekt jest ten sam. W popkulturze Dania i Szwecja miały twarz. Norwegia częściej miała… krajobraz. Bez żadnych kwestii. Po prostu dostała rolę pięknej statystyki.

Ale coś sie zmieniło. I to mocno. Dziś norweskie kino przeżywa swój złoty okres, a Joachim Trier jest najczytelniejszym symbolem tej zmiany.

Kim jest Trier i co go naprawdę (hehe) kręci

Norwegia długo nie miała równie oczywistej „marki” w popkulturze. A potem pojawił się reżyser, który nie próbował konkurować skalą ani efekciarstwem. Zamiast tego zaczął robić kino precyzyjne, współczesne, boleśnie trafne.

Trier nie kręci filmów „o Norwegii” w turystycznym sensie. On kręci filmy o ludziach, którzy mają wszystko, a i tak czują, że coś im się wymyka. Ambicja, wstyd, relacje, samotność, lęk przed „byciem przeciętnym” i ta specyficzna panika, gdy niby jesteś dorosły, ale dalej nie wiesz, jak się żyje. Jego bohaterowie są często inteligentni, elokwentni, funkcjonują w świecie kultury, mediów, akademii. I to jest jednocześnie siła i ograniczenie Trier’a: obserwuje bardzo konkretną bańkę społeczną (zwykle miejską, zwykle klasę średnią), ale robi to z taką uważnością, że trudno odwrócić wzrok.

Ale, osobiście, muszę przyznać, że po seansie „Najgorszego człowieka na świecie” trochę zakochałam się w Oslo. Więc ta turystyka chcąc nie chcąc działa!

Oslo-trilogien jako najwybitniejsza norweska trylogia

Debiutancki Reprise (2006) to opowieść o dwóch przyjaciołach z ambicjami literackimi, którzy próbują znaleźć swoje miejsce w świecie. Film pełen energii, niedopowiedzeń i gorzkich obserwacji o tym, jak kruche mogą być marzenia młodych ludzi.

Oslo, 31. august (2011) to z kolei historia Andersa – mężczyzny po odwyku, który wraca do stolicy na rozmowę o pracę. Przez jeden dzień wędruje po Oslo, spotyka się ze starymi znajomymi, wspomina przeszłość. Film jest powolny, kontemplacyjny, ale nie nudny. To jeden z najboleśniejszych portretów depresji i poczucia klęski, jaki widziałeś na ekranie.

A potem przyszedł Najgorszy człowiek na świecie (Verdens verste menneske, 2021) – film, który przyniósł Trierowi międzynarodowy rozgłos i nominację do Oscara. Julie, trzydziestolatka z Oslo, próbuje zrozumieć, kim chce być: artystką, lekarką, partnerką, matką? A może po prostu sobą? To kino intymne, inteligentne, pełne humoru i smutku w równych proporcjach.

Joachim po otrzymaniu nagrody w Cannes za Affeksjonsverdi w 2025

Affeksjonsverdien – najnowszy film, który wchodzi pod skórę

W 2024 roku Joachim Trier wrócił z filmem Affeksjonsverdi (dosłownie: „wartość sentymentalna”), który polski dystrybutor zdecydował się zatytułować Niewyobrażalna strata. I choć tytuł brzmi ciężko, film jest zaskakująco delikatny – przy całej swojej bolesności.

To historia o kobiecie, która traci męża w wypadku narciarskim i musi zmierzyć się nie tylko z żałobą, ale też z całym praktycznym absurdem, jaki przychodzi po stracie bliskiej osoby. Papiery, formalności, decyzje o rzeczach, które nagle zostają bez właściciela. I przede wszystkim – pytanie: co zrobić z tą całą affeksjonsverdi? Z przedmiotami, które dla innych są bezwartościowe, ale dla ciebie znaczą wszystko?

Film na ekrany polskie jeszcze nie wszedł, ale premiera jest planowana na 27 lutego 2026 (już za chwilę!). Czy warto się wybrać? Nie jestem krytyczką filmową, ale Trier za Affeksjonsverdi zdążył już dostać Grand Prix Festiwalu w Cannes (i kilkanaście innych nagród, których nie będę wymieniać), Skarsgård za swoją rolę Złotego Globa, a do tego 9 (!!!) nominacji do Oskarów. Robi wrażenie.

Styl, który rozpoznasz od pierwszych sekund

Filmy Triera mają swoją charakterystyczną estetykę: naturalne światło, długie ujęcia, dialogi, które brzmią jak prawdziwe rozmowy, a nie scenariuszowe konstrukcje. Nie ma tu efektów specjalnych ani wielkich zwrotów akcji. Jest za to coś trudniejszego – autentyczność. Kiedy oglądasz jego filmy, nie czujesz, że ktoś ci coś wmawia. Czujesz, że ktoś cię obserwuje i rozumie.

Trier współpracuje od lat z tym samym scenarzystą – Eskil’em Vogt’em, co przekłada się na spójność wizji. Razem tworzą kino, które nie boi się cichych momentów, niezręcznych pauz, niedopowiedzeń. To filmy, które zostają z tobą długo po napisach końcowych.

Dlaczego warto go znać (zwłaszcza jeśli uczysz się norweskiego)

Jeśli uczysz się języka norweskiego, filmy Joachima Triera to doskonały materiał do nauki. Dialogi są współczesne, naturalne, pełne idiomów i zwrotów, których nie znajdziesz w podręczniku. Bohaterowie mówią jak prawdziwi ludzie – czasem za szybko, czasem niewyraźnie, czasem z ironią, której nie da się przetłumaczyć dosłownie.

No i jest to po prostu dobre kino. Nie musisz być fanem artystycznych produkcji, żeby docenić Najgorszego człowieka na świecie. To film uniwersalny, który mówi o tym, co każdy z nas kiedyś przeżywa: zwątpieniu, poszukiwaniu sensu, strachu przed wyborem.

Czy Trier to naprawdę najwybitniejszy norweski reżyser?

Trudno porównywać epoki i style. Norwegia miała wcześniej świetnych twórców – choćby Erika Poppe (Kongen av Bastøy, Utøya 22. juli) czy Bent Hamera (Kitchen Stories). Ale żaden z nich nie osiągnął takiego międzynarodowego rozgłosu i krytycznego uznania jak Joachim Trier.

On udowodnił, że norweskie kino nie musi być tylko lokalnym fenomenem. Że można opowiadać o Oslo i jednocześnie mówić do widza w Tokio, Nowym Jorku czy Warszawie. Że można być bardzo norweski i bardzo uniwersalny w tym samym momencie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *