Nagroda Bohatera Roku została przyznana

W styczniu 2026 roku w sali Olavshallen w Trondheim Katrin Glatz Brubakk stanęła na scenie z bukietem kwiatów i fioletowymi włosami, które stały się jej znakiem rozpoznawczym. Otrzymała tytuł Årets hverdagshelt (bohaterkę codzienności roku) – nagrodę, która od 2020 roku trafia do zwykłych ludzi robiących niezwykłe rzeczy. I trudno o bardziej trafny wybór.

Od przypadku na greckiej wyspie do misji życia

Historia zaangażowania Brubakk zaczęła się zupełnie nieplanowo. Było to w 2015 roku, na początku kryzysu uchodźczego.

– Byliśmy właściwie na konferencji zawodowej na wyspie w Grecji. Mieliśmy rozmawiać o pracy i cieszyć się winem – wspomina Brubakk ze sceny.

Tam spotkała młodą matkę z trzymiesięcznym dzieckiem na rękach. Niemowlę było apatyczne, prawie nieruchome. Matka, która była w drodze przez miesiące, straciła mleko – nie miała co jeść, była wycieńczona stresem i ucieczką.

– Wtedy naprawdę nie było trudno podjąć decyzję. Po prostu tak się stało – mówi Brubakk.

Od tamtego momentu zaczęła regularnie wyjeżdżać na misje humanitarne z organizacją Lekarze bez Granic (Léger sans Frontières). Przez ostatnie lata pracowała w strefach konfliktów, pomagając dzieciom, które przeżyły traumy wojenne, przemoc, utratę bliskich.

Gaza – tam, gdzie zimno zabija niemowlęta

Najbardziej wymowna jest historia związana z Gazą. W stycznie 2024 roku Brubakk przygotowywała się do wyjazdu na misję do Strefy Gazy. Czytała wiadomości i natknęła się na informację, która ją wstrząsnęła: niemowlęta zamarzały tam na śmierć.

Nie zastanawiała się długo. Rzuciła się do działania i zaczęła nawoływać ludzi, żeby robili na drutach czapki dla dzieci. W krótkim czasie zebrała tysiąc czapek, które zapakowała do bagażu i zabrała ze sobą do Gazy.

To nie była tylko akcja pomocowa, a gest, który pokazał norweskiej opinii publicznej, co naprawdę dzieje się w strefach wojennych. Brubakk nie tylko pomaga dzieciom na miejscu – ona daje im również głos w norweskim społeczeństwie. Napisała książkę „Dagbok fra Gaza” (Dziennik z Gazy), w której opisuje swoje doświadczenia i pokazuje ludzką twarz konfliktu.

Coś zawsze możemy zrobić

Jury konkursu Årets hverdagshelt uzasadniło swoją decyzję tak:

„Katrin G. Brubakk: psycholog z Trondheim przez lata jeździła do stref konfliktów, żeby pomagać dzieciom przez organizację Lekarze bez Granic. Zanim miała jechać do Gazy w styczniu, przeczytała, że niemowlęta tam zamarzają na śmierć. Rzuciła się do działania i wezwała ludzi, żeby robili czapki na drutach. Krótko potem pojechała do Gazy z tysiącem czapek w bagażu. Wydała książkę 'Dagbok fra Gaza’ i pracuje niestrudzenie, żeby dać dzieciom w Gazie głos w norweskiej przestrzeni publicznej”.

Brubakk sama podsumowuje swoją filozofię życia prosto:

– Chodzi o to, żeby cały czas myśleć: co mogę zrobić? Czy to tworzenie muzyki, która porusza innych, czy pomoc kobietom-imigrantkom – coś zawsze możemy zrobić.

I dodaje coś niezwykle ważnego:

– Nie musimy myśleć, że musimy dać radę wszystkiemu. Ale możemy dać radę czemuś.

Nie tylko Gaza – lata pracy w strefach konfliktów

Warto podkreślić, że praca Brubakk to nie pojedyncze wyjazdy czy akcje medialne. Psycholożka od lat regularnie wyjeżdża do krajów dotkniętych konfliktami zbrojnymi, gdzie dzieci są świadkami przemocy i traum. Zawodowo specjalizuje się w pracy z dziećmi, które przeżyły wojny. Nie jest to łatwa praca – wymaga ogromnej siły psychicznej, empatii, ale też umiejętności radzenia sobie z wtórną traumatyzacją, która dotyka pracowników humanitarnych.

Brubakk nie tylko leczy, ale działa również na rzecz podnoszenia świadomości. Jej książka, wystąpienia publiczne, posty w mediach społecznościowych służą jednemu celowi: pokazaniu norweskiej opinii publicznej, że te dzieci istnieją, że ich los ma znaczenie.

Nagroda, która ma znaczenie

Årets hverdagshelt to nagroda przyznawana od 2020 roku przez media Adresseavisen i NRK Trøndelag. W przeciwieństwie do Årets trønder (gdzie publiczność głosuje spośród pięciu finalistów wybranych przez jury), Årets hverdagshelt jest wybierany bezpośrednio przez redaktorów obu mediów spośród finalistów.

Poprzednie laureatki i laureaci to ludzie, którzy na co dzień robią rzeczy niezwykłe: Tone Grådal i trójaczki Thorvaldsen (2020), Knut Johan Monkan (2021), Odd Steinar Rønne (2022), Bodil Morken (2023), Marthe Øyangen (2024). I teraz Katrin Glatz Brubakk.

Jeśli uczysz się języka norweskiego, możesz słyszeć o Katrin Glatz Brubakk w norweskich mediach – zwłaszcza w kontekście kryzysu humanitarnego w Gazie czy innych konfliktów. Możesz też natknąć się na jej książkę „Dagbok fra Gaza”, która jest pisana współczesnym, przystępnym językiem.

Historia Katrin Glatz Brubakk pokazuje coś charakterystycznego dla norweskiego społeczeństwa – tę specyficzną mieszankę pragmatyzmu i zaangażowania. Nie ma tu wielkich gestów ani patosu. Są czapki na drutach, bo dzieci marzną. Jest walizka, bo trzeba je gdzieś spakować. Jest książka, bo ktoś musi opowiedzieć, co się tam dzieje.

Årets hverdagshelt to nagroda, która istnieje dopiero od pięciu lat, ale już zdążyła wykreować pewien wzorzec. To nie są ludzie z pierwszych stron gazet. To ludzie, którzy wykonują swoją pracę – czasem trudną, czasem niewdzięczną – i nagle okazuje się, że ta praca ma znaczenie wykraczające poza ich najbliższe otoczenie.

Brubakk wróci pewnie na kolejną misję. Napisze może kolejną książkę. Będzie dalej pojawiać się w norweskich mediach, opowiadając o rzeczach, o których łatwiej byłoby milczeć. Nagroda w Olavshallen to miły moment, ale za miesiąc czy dwa znów będzie pakowała walizkę. Tyle że tym razem z poczuciem, że jej praca jest widziana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *