Norweskie słodycze

Norweskie słodycze

Na samą myśl o przysmakach prosto z Norwegii cieknie mi ślinka. Dzisiejszy smakowity temat to: norweskie słodycze. Oto moje top 3, jedziemy!

Na samą myśl o przysmakach prosto z Norwegii cieknie mi ślinka. Mam nadzieję, że jesteście po śniadaniu… Oto moje top 3 norweskich słodyczy, jedziemy!

Norweskie słodycze

Czekolada Freia

Zakładam, że niemalże każdy kraj pochwalić się może swoją „narodową” czekoladą. W Norwegii bez wątpienia jest nią Freia. Freia istnieje w wielu wariantach, oprócz klasycznej mlecznej spotkamy ją również z kawałkami batonów, z solą morską i solonym karmelem. Osobiście uwielbiam jednak tę z migdałami. Norweska Freia to aż 200 g słodkiej przyjemności, raczej nie znajdziemy jej w dobrze nam znanej 100 g wersji. Na każdej tabliczce umieszczony jest napis Et lite stykke Norge – Kawałeczek Norwegii, co stanowi bardzo sprytny zabieg marketingowy i w pełni oddaje stosunek Norwegów do Frei.Ciekawostką jest fakt, że największa sprzedaż czekolady przypada na okres wielkanocny, który w Norwegii równoznaczny jest z wypadem na hyttę/narty, dobrym kryminałem oraz pochłanianiem sporej ilości czekolady. Jeśli jesteście prawdziwymi fanami tej czekolady, to koniecznie odwiedzić musicie fabrykę czekolady Freialand leżącą w dzielnicy Rødelokka w Oslo, która oferuje wiele atrakcji. Nie pożałujecie!

Kvikk Lunsj

Kvikk Lunsj (no. szybki lunch/przekąska) można określić narodowym wafelkiem Norwegii, gdyż dla wielu stanowi on symbol norweskiej kultury. Nic dziwnego zatem, że został okrzyknięty mianem hele Norges tursjokolade, czyli wycieczkową czekoladą całej Norwegii. Podobnie jak w przypadku czekolady Freia, największą sprzedaż batonika odnotowuje się przed świętami wielkanocnymi. Norwegowie chętnie sięgają po niego, aby doładować wewnętrzne akumulatory podczas całodziennego szaleństwa na nartach. Przeciętny Norweg zjada dziewięć wafelków w ciągu roku, a aż trzy z nich w okolicach świąt wielkanocnych. Każdego roku produkuje się około 50 milionów Kvikk Lunsj. W smaku przypomina Kit-Kata lub wafelek WW. Nie należy wspominać o tym jednak w towarzystwie Norwegów, których niezwykle oburza takie porównanie, bowiem nic nie równa się z ich ulubionym Kvikk Lunsjem.

Czy wiesz że…

Można by rzec, że Kvikk Lunsj został uszyty na miarę popularnego w latach 30. anoraku. Dzięki kwadratowej formie można bez problemu schować go do każdej kieszeni. Opakowanie batonika pozostało niezmienione od 1938 roku, a gdy zamierzano to uczynić, utworzono nawet grupy na Facebooku, aby okazać swój sprzeciw wobec tego pomysłu. Na każdym papierku znajdziemy tzw. fjellvettreglene (no. zasady bezpieczeństwa w górach), ciekawe miejsca warte zobaczenia, różne wskazówki związane z podróżowaniem oraz wykaz domków letniskowych (no. hytte) należących do Den Norske Turforeningen (no. Norweski Związek Turystyczny). Pomysł na stworzenie tego kultowego batonika zrodził się w głowie Johana Throne Holsta, gdy ten zabłądził w lesie. Jego współtowarzysz ubolewał wówczas, że Holst nie wziął ze sobą czekolady, co utkwiło w pamięci Holsta i przyczyniło się do stworzenia Kvikk Lunsju.

Ciekawostki:

  • Początkowo wafelek oblany był ciemną czekoladą, co nie przypadło jednak Norwegom do gustu. Dlatego też obecnie pokrywa go tylko i wyłącznie jasna czekolada.
  • Wcześniej można było spróbować również wafelka o smaku jagodowym i pomarańczowym. Ciekawe jak smakował, prawda?
  • Podczas oraz po II wojnie światowej produkcja Kvikk Lunsj została wstrzymana ze względu na brak cukru oraz kiepską jakoś mąki.
  • Podczas igrzysk zimowych w 1952 roku, których gospodarzem była właśnie Norwegia, sprzedano rekordową liczbę dziesięciu milionów batoników!

Smash!

To absolutny hit, który musicie przywieźć z Norwegii! Mieszkanka wybuchowa. połączenie idealne… Smashe to słone chrupki kukurydziane oblane mleczną czekoladą, które swoim wyglądem przypominają małe tornada. Nie wiem czy wiedzieliście, ale można kupić także batonik o smaku Smashy. Producent Smashy to druga najpopularniejsza fabryka czekolady w Norwegii – Nidar z Trondheim.

Ucz się z nami!

Jeśli tak jak my lubisz norweskie słodycze, Norwegię oraz sam język norweski, to zapraszamy Cię kurs języka norweskiego! W naszej ofercie znajdziesz kurs online oraz stacjonarny.

Kurs norweskiego:

👉 indywidualny: https://mester.pl/zajecia-indywidualne/
👉 w parze: https://mester.pl/zajecia-dla-2-osob/
👉 w grupie: https://mester.pl/zajecia-grupowe/

Chcesz dowiedzieć się więcej? Napisz na kontakt@mester.pl lub zadzwoń 579 820 794

Słownictwo:

Przygotowaliśmy dla Was także kilka nazw słodyczy w języku norweskim:

Leave a Reply